expr:class='"loading" + data:blog.mobileClass'>

czwartek, 18 grudnia 2014

Ostatnie mojej woli rozporządzenie



W 1927 roku, na cztery lata przed swoją śmiercią, Andrzej Średniawski sporządza testament, by przez niespodzianą śmierć nie pozostawić mojej żony bez środków do życia a w rodzinie dalszej nie wywołać zatargów. [Andrzej Średniawski, Ostatnie mojej woli rozporządzenie, w zbiorach Zakładu Historii Ruchu Ludowego w Warszawie (dalej: ZHRL)]



Akta spadkowe Andrzeja Średniawskiego, w zbiorach ZHRL


Swoje gospodarstwo otrzymane od rodziców zapisuje w użytkowanie swojej żonie, a na własność czworgu dzieciom brata Kazimierza. Zastrzega przy tym, że grunt ten nie może być podzielony – ma go otrzymać to z dzieci, które ich matka uzna za najlepsze do pracy na gospodarstwie. Warunek ten jest związany z wielkością gruntu – wystarczy na utrzymanie tylko jednej rodziny.
Grunty, które zakupił za pieniądze z diet poselskich i senatorskich (także i zainwestował pieniądze żony), przeznaczył natomiast dla przyszłej szkoły rolniczej:

Grunt, który kupiłem od śp. p. Sierosławskiej (rola Wątorowa) obszaru 37 i ¾ morgów (w tem 14 mórg gruntu ornego) oznaczony Lwh.302 w Górnej wsi rozporządzam następująco:
Używanie tego gruntu wraz z lasem i wszelkimi przynależnościami oddaję żonie mojej Zofii Średniawskiej do dożywotniego nieograniczonego używania. Zaś po jej śmierci cały ten grunt wraz z lasem i budynkami oddaję Radzie Powiatowej w Myślenicach powiatowi pod warunkiem że do 5 lat od czasu objęcia w posiadanie gruntu, na tym gruncie wybuduje budynek, dla szkoły rolniczej i zorganizuje szkołę typu podgórskiego zastosowaną do górzystych okolic i gospodarstwa pastwiskowego.
Jako przynależność do tego gruntu należy kierat z młocarnią i sieczkarnią siewnik 13 rządowy i brona finlandzka (gwiazdowa).
[Andrzej Średniawski, Ostatnie mojej woli rozporządzenie, w zbiorach ZHRL]

Średniawski zadbał również o zalążek szkolnej biblioteki, dla której przeznaczył zgromadzony przez siebie księgozbiór. Liczył on ok. 175 książek. Wśród nich były prenumeraty "Bartnika", "Przewodnika Kółek Rolniczych", Zasady ekonomii politycznej, Kapitał itp. Będąc samoukiem troszczył się o edukację młodzieży, by ułatwić im start w dorosłe życie:

Posiadam Biblioteczkę składającą się z książek dość wartościowych, rolniczych, ekonomicznych, historycznych oraz roczników niektórych pism ludowych i rolniczych. Chciałbym, by ona nie została sprzedana, ani zmarnowana, ale by została przez kogoś znającego się na tem, przebrana i skatalogowana i by została zużyta jako zaczątek biblioteki rolniczej przy mającej powstać szkole rolniczej.
[Andrzej Średniawski, Ostatnie mojej woli rozporządzenie, w zbiorach ZHRL]
W powstanie biblioteki, jak i szkoły nie wierzyła Zofia Średniawska. Po śmierci męża zniosła książki do komórki. Tam część z nich zawilgła i zapleśniała.

Decyzja o przeznaczeniu gruntu na potrzeby szkoły rolniczej wynika z wcześniejszych przemyśleń Andrzeja Średniawskiego. W czasie swojej kadencji poselskiej złożył wraz z innymi posłami wniosek o założenie szkoły rolniczej w okolicach górskich:

Wzywa się Rząd,
1) aby w powiecie Nowotarskim lub Myślenickim zakupił kilkadziesiąt morgów gruntu z położeniem górzystem, by tam założył szkołę rolniczą dla włościańskich synów, w której ma się odbywać nauka prowadzenia gospodarstwa pastwiskowego na wzór alpejski;
2) zakupiony przez Państwo grunt szkolny ma służyć jako grunt doświadczalny i być wzorem jak prowadzić gospodarstwa górskie.
W szkole tej ma się uczyć sadzenia i pielęgnowania lasów oraz sadownictwa. 
[Wniosek posłów Średniawskiego, Rajskiego, Bednarczyka, Roja, Łaskudy, Narcyza Potoczka, Koczura i tow. o założenie szkoły rolniczej w okolicach górskich, Sejm Ustawodawczy Rzeczypospolitej Polskiej, Druk Nr 1185, w zbiorach Muzeum Historii Ruchu Ludowego w Warszawie (dalej: MHRL)]
Wniosek posłów Średniawskiego, Rajskiego, Bednarczyka, Roja, Łaskudy, Narcyza Potoczka, Koczura i tow. o założenie szkoły rolniczej w okolicach górskich, Sejm Ustawodawczy Rzeczypospolitej Polskiej, Druk Nr 1185, w zbiorach MHRL


 W uzasadnieniu czytamy m.in.:

W Tyrolu, w Szwajcarji widzimy większe jeszcze góry, a jednak żyją tam ludzie w dostatku, bo stoków gór tam nie orzą, ale uprawiają trawy i hodują śliczne bydło, z którego to spieniężenia kupują sobie żywność pod dostatkiem. Należy i w tych górach zmienić system gospodarki. (…) Trzeba tam otworzyć szkołę wraz z gospodarstwem potorowem na stokach gór, by nie tylko w teorii, ale i w praktyce uczyć gospodarowania zastosowanego do miejscowych warunków.
[Wniosek posłów Średniawskiego, Rajskiego, Bednarczyka, Roja, Łaskudy, Narcyza Potoczka, Koczura i tow. o założenie szkoły rolniczej w okolicach górskich, Sejm Ustawodawczy Rzeczypospolitej Polskiej, Druk Nr 1185, w zbiorach MHRL]

Swoje idee tłumaczy też bezpośrednio w testamencie:

Ponieważ koszta na zagospodarowanie tego gruntu oraz koszta na podstawienie budynków, pokrywałem z zaoszczędzonych dyjet poselskich i senatorskich, dlatego uważam za słuszne, żeby tenże grunt mógł służyć ku pożytkowi społeczeństwa. (Chciałem jeszcze wybudować  dom, ale oszczędności na ten cel złożone w kasie zjadła dewaluacyja i rozporządzenie Prezydenta lex Zoll). Uważając że potrzeba nam koniecznie zmienić nasz dotychczasowy system gospodarczy, na system pół-pastwiskowy a na wyższych górach nawet na zupełnie pastwiskowy opierający się głównie na hodowli bydła i produkcji nabiału, na wzór gospodarstw alpejskich w Tyrolu i Szwajcarii.
Do tego celu potrzebne są szkoły i doświadczenia, kursy i wzorowe gospodarstwa, które by praktycznie pouczały i przekonywały naocznie. Ponieważ tenże grunt położony na zboczu góry o silnem spadku nadaje się właśnie na takie gospodarstwo wzorowe (bo takich jest większość w okolicy) przeto, przeznaczam go na założenie takiej szkoły chociażby zimowej. Budynek szkolny jednak winien być odpowiedni tak by w nim mogły się odbywać różne kursa rolnicze i kursa dla gospodyń wiejskich.
Siła podatkowa powiatu jest niska, bo ludność uboga i nie prędko by się mógł powiat zdobyć na założenie takiej szkoły, lecz obowiązkiem Rady Powiatowej starać się o podniesienie dobrobytu ludności, więc jestem pewny że przyjmie opiekę i nadzór nad utworzeniem i utrzymaniem takiej szkoły.
Wyobrażam sobie, że prowadzenie gospodarstwa rolnego i lasowego powierzy Rada powiatowa Towarzystwu rolniczemu Okręgowemu w ten sposób, że cały dochód z gruntu i lasu będzie użyty na utrzymanie szkoły rolniczej.
Wspólnie z Towarzystwem rolniczem zorganizują szkołę, którą Rada powiatowa musi odpowiednio subwencjonować rok rocznie, bo dochód z gruntu i lasu na to nie wystarczy.
Rada powiatowa będzie łaskawa zatrzymać zwierzchni nadzór nad kierunkiem szkoły i administracyją majątku. Taka jest moja ostatnia wola.
[Andrzej Średniawski, Ostatnie mojej woli rozporządzenie, w zbiorach ZHRL]

25 stycznia 1934 roku Urząd Wojewódzki w Krakowie zatwierdził uchwałę w sprawie przyjęcia gruntów Andrzeja Średniawskiego z przeznaczeniem na przyszłą szkołę rolniczą:
Na zasadzie art. 47 pkt. 5 dekretu z dn.  4 II 1919 o tymczasowej ordynacji powiatowej dr. Praw P.P. Nr. 13 poz.  141 i art. 2 rozp. Prez. R.P. z dn. 16 I 1928 Dz.U.R.P. Nr. 7 poz.  40 zgodnie z uchwałą wydziału wojewódzkiego, zatwierdzam uchwałę Tymczasowej Rady pow. myślenickiej z dnia 16 VI 1932 i z dnia 7 XII 1933 w sprawie przyjęcia legatu po śp. Andrzeju Średniawskim pod warunkiem przyjęcia tego legatu z dobrodziejstwem inwentarza.
[Akta spadkowe Andrzeja Średniawskiego, w zbiorach ZHRL]
AG

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz